Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
*** Wiadomość z 1 ręki***
Sorry ze mnie tak długo nie było... miałam problemy i mam z kompem... następna nota będzie jak dobrze pójdzie za tydzień. Pozdro i zapraszam do czytania (jak zwykle ;p;p)!!
Wiadomość z 1 ręki
Minął już miesiąc i wielkimi krokami zbliżał się Bal B. Właśnie wracałam z Harrym ze śniadania do P.W. Nagle podbiegł do nas Nevill.
-Hermiona!! Harry!!
Krzyczał zdyszanym głosem Nevill.
-Dumbledor woła was do swojego gabinetu.
Stanęliśmy jak wyryci. Wymieniliśmy z Harrym spojrzenia i pobiegliśmy.
-Profesorze?? Czy coś się stało??
Cicho weszliśmy do gabinetu. Po chwili zobaczyłam jak ma łzy w oczach.
-Ron ... Ron...
Zaczął profesor. Zapadła chwila ciszy...
-Aurorzy Go znaleźli! jest w Szpitalu św. Munga!!
Wykrzyknął uradowany prof. Zatkało nas!! Zaczęły lecieć mi łzy, łzy szczęścia!! A Harry darł się i szalał.
-Profesorze czy pójdziemy go odwiedzić??
Zapytałam zaciekawiona.
-No właśnie po to was tu zawołałem.
Po wyjściu z gabinetu byłam tak radosna jak nigdy!!
Nie wiedziałam co robić ze szczęścia!! Tak się cieszyłam że go zobaczę, że nareszcie będę mogła z nim porozmawiać!! Harry nawet nie czekając pobiegł do wierzy Gryffindoru i wszystkim o tym powiedział. Tak się cieszyłam że będzie tak jak dawniej!! Że powiem mu wszystko!! No ale jak on zareaguję na tą wiadomość że chodzę z Malfoyem?? A pozatym Malfoy to mnie straaasznie kocha, a ja jakby go w ogóle!! Całe szczęście że mnie jeszcze na bal nie zaprosił!! Szczerze mówiąc mam tego związku dośc!!
-Hermiona!! Huuraa!! Słyszałaś on wraca!!
Przerwali mi rozmyślenia George Fredem.
-Noo jasne!! Harry wam nie mówił że byłam tam razem z nim??
-A z resztą kogo to obchodzi!! Ważne że jest!!
I w tym momencie bliźniacy wzięli mnie na ręce i wprowadzili triumfalnie do W.G.(wierzy Gryffindoru). Gnny mało nie pękła ze śmiechu jak nie z nimi zobaczyła!!
-Ojj Hermi co Ty robisz w towarzystwie takich 2 świrów??
Zaczęła się mocno śmiać!! Po chwili każdy zaczął się radować z tego że Ron jest pośród żywych!!
-Musimy to uczcić!!
Krzyknął Harry w wielkim wręcz potężnym szczęściu w głosie!!
-Noo tak ale co na to McGonagall??
Spytałam się stanowczo Harrego.
-Ty to załatwisz razem ze mną!! Chodź!!
Krzyknęła Ginny i pociągnęła mnie za rękaw i popędziłyśmy do pani prof. Nie mogłyśmy jej znaleźć w swoim ani Dumbledora gabinecie więc popędziłyśmy do biblioteki. Weszłyśmy trochę głośno do biblioteki. Od razu zobaczyłyśmy panią prof. Przy biurku pani Pnce.
-Dziewczęta!! Ciszej proszę!!
Zwróciła nam uwagę McGonagall.
-Przepraszamy
powiedziałyśmy szeptem. Gdy już powoli dochodziłyśmy do pani prof., nagle wyskoczył mi przed twarz Draco.
-O Hermi!!
Powiedział słodko.
-O hey.
-czy coś się stało??
-Nawet nie wiesz co!!
Wykrzyknęłam z radością.
-Panno Granger proszę ciszej.
-Przepraszam
i po tych słowach zaciągnęłam Draco za drzwi.
- No o co chodzi??
- Yyy ... No Ron wrócił jest w szpitalu św. Munga!!
- Naprawdę??
Malfoy patrzył na mnie z wielkim zdziwieniem w oczach i lekką złością.
-no taak a co??
-Nie nic...
Nagle wybiegła Ginny.
-Herma!! Mamy imprezę my gryffoni
podkreśliła to Ginny przy Malfoyu.
-Aż do 2.00!!
-Wow serio!?
-Nom!!
-To super!!
-O i jeszcze jutro mamy się wstawić o 11.00 rano bo mamy jechać do Rona. Ja, Ty, Harry, Cho, Fred i Georg, Nevill i inni.
-Czyli jutro nie mamy zajęć??
Zapytałam jakby zawiedziona.
-Nom!! Dumbledor nas zwolni.
Kompletnie w tej naszej rozmowie ignorowałyśmy Draco więc kazałam Ginny aby sobie gdzieś poszła.
-Sorry Draco!! Jakoś się zagadałam.
-NIC SIĘ NIE STAŁO!!
Powiedział wściekły Draco i poszedł.
-Ale Draco gdzie idziesz??
-Z dala od ciebie!!
-Co ty mówisz??
-Co głucha jesteś nie będę powtarzał 1000 razy!!
-Ohh Ty perfidny szczurze !! zrywam z Tobą!!
-Noi dobrze!!
Dorzucił jeszcze Draco i sobie poszedł. I wtedy się we mnie coś wyzwoliło!! Radość!! Jeszcze większa !! gdy weszłam do W.G. jeszcze szczęśliwsza, wszyscy to od razu zauważyli i powiedzieli:
-OOO!! Herma!! Co taka szczęśliwa??
-A ... yyy... no bo.... WŁAŚNIE ZERWAŁAM Z DRACO!!
-Noi dobrze !!
wszyscy wrzasnęli.
-No mam nadzieję że teraz się zmieni pomiędzy Tobą a Ronem. Bo wiedz że mu naprawdę na Tobie zależy!!
Uśmiechnęłam się do Harrego i zaczęłam się bawić. Zabawa trwała do 1.30 bo wszystkim się spać zachciało. Gdy już posprzątałam przy pomocy Ginny i Harrego, poszłam do swojego pokoju i zobaczyłam jak padnięci Fred i George leżą na moim łóżku. Zaśmiałam się i zgasiłam im światło.
----------------------------------------------
Tą noc spędziłam u Ginny. Gdy była już 10.00 nie mogłam się doczekać pojadę do Rona.
-Ciekawe czy coś pamięta?? jak on w ogóle wygląda??
Spytała zamyślona Ginny.
-Wątpię żeby w ogóle coś pamiętał i dobrze wyglądał.
I zaczęłyśmy się zastanawiać ....
-Herma?? Ginny ?/ idziemy!!
Z naszych zamyśleń wyrwał nas Harry.
-------------------------------------------------
-RON!! Matko!! Tak się cieszę!!
Podbiegłam do Rona i zaczęłam mocno go ściskać!!
-Tak ja też się cieszę!! Ale mogłabyś nie gnieść mnie bo mam złamaną rękę.
-O sorry!! Wybacz.
-Rany Ron spodziewałam się ze będziesz gorzej wyglądał!!
Uśmiechnęła się Ginny.
-No nareszcie !1 Witaj w śród żywych Ron!!
Powiedział prof. I mocno go wyściskał.
-Dzień Dobry...
rzekł zaskoczony Ron.
-Ron chłopie gdzieś ty był??
Krzyknął Harry z wielką radością.
-O nareszcie a już myślałem że Ciebie porwali!!
I uśmiechnęli się razem.
Potem każdy z nas opowiadał co było ciekawego w Hogwarcie. Ron nie miał nic do powiedzenia bo nic nie pamiętał.
-wiesz że Herma chodziła z Draco??
Wykrzyknęła Ginny a ja się zrobiłam czerwona i siedziałam Cicho a Ron jakby stracił dobry humor.
-Cooooo?? Czy ja się przesłyszałem??
-.....
Cisza
-A kiedy z nim zerwałaś??
-.... w ..... w czoraj!1
powiedziałam zakłopotana .
-A co Cię napadło żeby z nim chodzić??
-Nie wiem nawet go nie lubiłam
po moich słowach Ron zrobił wymowne spojrzenie Harremu i Ginny.
-yyyy.... no to my już sobie pójdziemy. Nie będziemy przeszkadzać.
Powiedział Harry i pociągnął Ginny za rękaw.
-Hermiono czy Ty naprawdę....??
-Tak ale to nie była miłość!!
-Ale....
-po prostu byłam zdruzgotana po twoim odejściu...
-to znaczy że myślałaś o mnie??
-Taak!! I to o nie jako przyjacielu!!
Cmoknęłam go w policzek a on przytulił mnie mocno do siebie.
Anka
brak www
data: 29/01/2006 00:21:51
acpu253.neoplus.adsl.tpnet.pl
IP: 83.10.226.253
|
widzisz??!! jak mnie nie ma, to masz mniej komentów !! no to w takim razie pisze komenta, a raczej juz skonczyjam xP buhahaa!! 3maj sie :** buziolkii :**
|
blog-szalonejnastolatki
brak www
data: 24/01/2006 22:42:53
lomza2-TelEnergo2.lom.vectranet.pl
IP: 81.15.236.154
|
jestem tu pierwszy raz, ale wiem, że to na pewno nie ostatnia wizyta.. masz zawaliste opowiadanie;). baaaaaaaaaaaaaaaaaardzo mi się podoba.. mogłabyś mnie uprzedzić na blogu o news kolejnym??
|
Kamysia =]*
brak www
data: 22/01/2006 19:02:14
cj14.internetdsl.tpnet.pl
IP: 80.53.219.14
|
Opowiadanko super :) Postaram się tutaj częściej wpadać :) Jak będziesz miała nowa notke to pliss powiadom mnie o tym :) Pozdro =]*
|
Marta
brak www
data: 22/01/2006 16:38:08
eio147.neoplus.adsl.tpnet.pl
IP: 83.21.130.147
|
Wkońcu Ron wrócił ! I dobrze że Herma zerwała z tym zjechanym przylizańcem ! Czekam na następną noteczkę ! Ta jest zajekędzierzasta !!! Big pozdrofffka:**
|